Jestem zdania (potwierdzonego doświadczeniami), że jeśli nie możesz mieć obu naraz w sprzedaży, to najpierw zatroszcz się o ilość, a później o jakość:

  • Więcej nauczysz się o reakcjach klientów (i swoich) z dziesięciu średnich telefonów niż z jednego doskonałego (którego zresztą pewnie nie będzie, bo takie telefony są jak yeti),
  • Lepiej poćwiczysz rozmowy z klientami na dwunastu średnich spotkaniach niż na jednym doskonałym,
  • Więcej zarobisz na czternastu nieidealnych klientach (oferując im rozwiązanie czternastu problemów) niż na jednej wyśnionej i idealnej personie zakupowej (której przy następnym zleceniu i tak może się cos odwidzieć).

 

Włącz najpierw ilość, bo to da Ci szanse regularnie pracować nad jakością❗

Takie jest moje zdanie – a jakie jest Twoje❓

I co ważniejsze – jakie są Twoje doświadczenia w tym względzie❓

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Show Buttons
Hide Buttons