– Marcin, ja tak sprzedaję naturalnie, nie chcę żadnych procesów, strategii i taktyk..

– Spoko. Mogę Ci zadać ciekawe pytanie?

– Spoko.

– Umiesz jeździć na rowerze?

– Pewka!

– Pamiętasz jak się tego nauczyłeś?

– No jasne.. najpierw się bałem, później tato przekonał mnie do spróbowania na czterech kółkach, pojeździłem trochę, przestałem się bać o równowagę.. i zacząłem jeździć.

– Przeszedłeś od razu czterech na dwa kółka?

– Nieee, był jeszcze etap „jeżdżenia na kiju”, tata mnie asekurował, ale stwierdziłem, że nie mogę się normalnie rozpędzić, bo on już nie nadążał..

– Acha?

– Ale po kiju to już jeździłem sam i w sumie nawet szybko..

– Świetna historia – ja też tak zaczynałem! Czy jeżdżenie na rowerze jest straszne?

– Nie jeśli ktoś Ci podpowie i pomoże!

– A jeździsz „naturalnie” teraz? Na czterech albo z kijem?

– No co Ty?

– Widzisz jakieś podobieństwa między uczeniem się jazdy na rowerze a uczeniem się sprzedaży? 🙂

– Yyy.. jeśli chcemy być lepsi i czerpać z tego więcej przyjemności, nie możemy jeździć na czterech..?

– Wróć teraz proszę do tego, co powiedziałeś o procesach, strategiach w sprzedaży etc i spójrz na to nowym okiem.., dobrze?

– Cholera.. no tak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Show Buttons
Hide Buttons